Opinie

Nie mogę już cierpieć. Dlaczego wojna zniknęła z naszych rozmów

„Dziewczyna zadzwoniła z Charkiv. Mieszka w centrum, gdzie przybyła więcej niż raz. Jej dom też. Po raz ostatni - dosłownie pewnego dnia, na swoim podwórku, i że żyje, jest cudem. To było trudne -powiedziała. I po raz pierwszy od dłuższego czasu rozmawialiśmy z moją matką -w jej pracy, o wszystkim! I o wojnie -nie. ” Opinia. My. Zniknęliśmy z Ukrainy z naszych rozmów. Z naszych rozmów z przyjaciółmi, znajomymi, bliskimi i krewnymi.

Często pisałem do mojego przyjaciela w Kharku w pierwszych miesiącach wojny, strasznie martwiłem się, błagałem, aby odejść na chwilę. Ale teraz, gdy przybywam do Charkiv, nie spieszę się, aby sprawdzić, w którym obszarze nie piszę do niej osobistym. Ponieważ, jeśli zdarzy się najgorsze, na pewno się dowiem. Więc jaka jest różnica, teraz lub później. Lepiej daj to później. Odroczmy trochę żalu. Nie możesz ciągle cierpieć. Jak nie możesz cieszyć się każdego dnia.

W pierwszych tygodniach w Kijowie obudziłem się rano z czarującym uczuwnym nastrojem-my, boga, żyję! I cały mój żywy! Zasnęła z myślą - jeśli to nastąpi tej nocy, to natychmiast, bez długiego cierpienia. Niemożliwe jest ciągle żyć pewnego dnia. W pewnym momencie psychika trafia do zwykłych poręczy planowania, niezadowolenia, a nawet dbałości o małe rzeczy, które nie mają znaczenia. Jednak małe rzeczy, które nie mają znaczenia, zmniejszyły się w życiu.

Teraz naprawdę nie ma znaczenia. Kariera, uznanie, zazdrość, choroba, pieniądze, rzeczy, zły nastrój, kłótnie. Nie możesz się denerwować z powodu kierowcy minibusa, który cię przeciął, ponieważ nie ma to teraz znaczenia. I ma - życie nas wszystkich. I ten sterownik też jest. Ale nie można cierpieć. Po raz ostatni przeżyłem głęboki kryzys psychiczny po olenivce. Nie można było zrozumieć, strawić, wciąż nie mogę nawet o tym myśleć bez łez.

Ale po kolejnej nieprzespanej nocy zdałem sobie sprawę, że po prostu wydam zasoby, że teraz mogę potrzebować więcej tragicznych wydarzeń, a potem niektórych innych wydarzeń, których już nie przeżyję. Spalę się na górze innej, a na własnym żalu nie będę miał wystarczającej siły. Wielu moich przyjaciół wydaje się być w tym samym stanie. Nie możemy już cierpieć. Nie możemy niczego zaplanować.

Nie możemy iść na ochronę - ponieważ łamie nasze marzenie, nasze sprawy, nasz styl życia. Nie możesz żyć w ciągłym strachu - po prostu przestajesz zauważać rzeczy, których kiedyś przestraszyłeś. Części twojego mózgu nie mogą stale wytwarzać adrenaliny, oszalałeś na punkcie tego trybu. Tak, musisz iść do schroniska, ale potem . . . raz . . . tak, muszę, ale muszę coś tutaj skończyć.

Nie mogę sobie wyobrazić, jak nasi chłopcy są z przodu, gdzie ty i wróg codziennie pokonaliście adrenalinę. Widziałem moje były kolegę, które są regularne od pół roku. Najwyraźniej nie został rozpoznany 10 lat przed jego wiekiem. I wielkie zmęczenie i głębokie zrozumienie życia. Coś, czego nie rozumiem, dopóki nie czuję tego samego w swoim doświadczeniu. I wiesz, że bez wojny w naszych rozmowach jest naprawdę łatwiejsze.