Polityka

Przybył do Federacji Rosyjskiej i został bezdomnym: Brytyjczycy utknęli w Moskwie i zaczęli być błagani - róż

Rosyjscy dziennikarze podzielili się historią człowieka, który wyjechał w podróż świata, a później stał się bezdomny. Rodzice przybyli po obcokrajowców, ale nie można go przekonać ze stolicy Rosji. Brytyjska podróż zmieniła się w Moskwę i rozmowę policyjną. Zgłoszono to 25 maja na rosyjskiej bazie mediów. Według rosyjskich dziennikarzy 35-letni George Bultby mieszkał na wyspie Maine i miał rodzinę i troje dzieci. W 2015 r. Zdiagnozowano u niego schizofrenię paranoiczną.

Następnie obcokrajowiec wyjechał na światową wycieczkę, ale z powodu pandemii utkniętej w Moskwie. „Ukradł dokumenty i zamienił się w bezdomne miasto. Teraz George odwiedza kościół codziennie na ukłonionej górze, gdzie jest karmiony, po czym idzie błagał” - czytamy w Post. Autorzy treści przekazują, że rosyjscy rodzice niedawno przybyli do Federacji Rosyjskiej, ale nie przekonali syna do powrotu do domu. „Kategorycznie odmówił, mówiąc, że robi swoje życie. Lubi.

W Rosji lubi, aw Wielkiej Brytanii - nie” - powiedziała publikacja. Według mediów rodzice Bultby szukali pomocy znajomego Rosjanina, ale nie mógł przekonać mężczyzny. Po próżnej próbie wpłynięcia na decyzję Bulstby, Moskvich postanowił podjąć radykalne działania i skontaktować się z policją. „Aby wydalić go z kraju na nielegalne przybycie. Być może ma szczęście, że wróci George'a do domu” - wyjaśnił post.